to nic, że wszystko, po pożyczeniu, zostało
to nic, że skleił mi książkę, czego nie lubię
to nic, że jerzy znowu bez składu gadał, ale suity nie zaburzył, za co mu chwała
to nic, że telefon w rozsypce
to nic, że aż tak zaradną nie jestem, za jaką mnie mieli (choć apogeum niezaradności osiągnę, jak przypuszczam, jutro)
to nic, że poznokcie urosły
to nic, że łaskę mi robią
to nic, że pyta: Małgosiu, to frustracja klaszcze?
(tak, mamusiu)
a pies wciąż udaje, ze go nie ma; to naprawdę, nie jest jakiś pierdolony przymus.
ot, wakacje. róbcie ze mną co chcecie :*
wtorek
sobota
niedziela
cudownie nienormalny anderson
i cudownie zagrane na koncercie
małe wyjaśnienie: nieodłączny element tamtego lata. skoro następne przed nami.
małe wyjaśnienie: nieodłączny element tamtego lata. skoro następne przed nami.
Nie pogniewam się wcale jeśli ten numer odpuścisz sobie.
Me słowa - choć szept tu wystarczy - przy twej głuchocie
wykrzyczę.
Mogę sprawić byś zaczął czuć ale nie mogę cię do myślenia
zmusić.
Twa sperma jest w rynsztoku, twa miłość - w zlewozmywaku.
Więc wzbijasz się ponad pola
i zwierzęcym sprawom oddajesz
I twój mędrzec nie wie
co się czuje, gdy jest się głupim jak cep.
Piaskowych zamków cnoty zmiata
konfliktów moralnych
przypływu fala niszcząca.
Przybój cofa się miękko i oddzwaniają koniec przedstawienia, gdy
nowomodne ścieżki odsłania fala ostatnia.
Ale twe nowe buty mają już ścięte obcasy
a twa opalenizna schodzi szybko
A twój mędrzec nie wie co się czuje, gdy jest się głupim jak cep.
Miłość co ją odczuwam jest tak daleko
jest złym snem co przyśnił mi się dzisiaj
-potrząsasz tylko głową
i mówisz, że to wstyd.
Cofnij mój zegar o lata - do dni młodości mej.
Pociągnij za sznurek i zasuń czarne kurtyny
i wykrzycz całą prawdę. Cofnij zegar o epoki: niech one
wyśpiewają tę pieśń.
sobota
z dniem dzisiejszym straciłam /"4"
- a jakoś nie zatroszczyłaś się o ciąg dalszy. jak
zawsze
- uhm. a można by zmnienić
płytę? najlepiej na wtorkową
czwartek
piątek
ha ha ha
radość ma niezmierna.
pomijając fakt, iż
It was FORTY years ago today
aaa...! :)
nie mogę się doczekać
maf maf maf
jak to dobrze, że znów mój umysł będzie omotany tylko jedną myślą
maf
dziś, z cholernym opóźnieniem powłaziłam na me fora
tyle się tam dzieje
maf maf maf
przepraszam, ja o niczym innym teraz nie potrafię
(cieszy się jak głupia)
TO JEST IRRACJONALNE JAKIEŚ! :)
p.s. kocham kolor różowy. ale cicho
ha ha - tu was mam.
pomijając fakt, iż
It was FORTY years ago today
aaa...! :)
nie mogę się doczekać
maf maf maf
jak to dobrze, że znów mój umysł będzie omotany tylko jedną myślą
maf
dziś, z cholernym opóźnieniem powłaziłam na me fora
tyle się tam dzieje
maf maf maf
przepraszam, ja o niczym innym teraz nie potrafię
(cieszy się jak głupia)
TO JEST IRRACJONALNE JAKIEŚ! :)
p.s. kocham kolor różowy. ale cicho
ha ha - tu was mam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)