niedziela

co?







gosia Dzielna Harcerka?

o k-kurde.

piątek

to się nazywa: 2 w 1!

skoro JUTRO (aaa kto pamięta JUTRO?) się tak wdarło do głowy:


a my wiemy skąd ukradli nam pomysł koncertu na dachu... o!
***
a tej pani to powinnam, w zasadzie, osobną notatkę poświęcić, bo zasłużyła.
możecie, więc tak to traktować. pani jest miła, ładna, fenomenalnie śpiewa i sprawia wrażenie, jakby chciała się na dłużej u mnie zadomowić. bronić się nie będę :)
przed państwem Joan Baez :)

***

środa

PoP!

czas: WAKACJE
proces: ODMÓŻDŻANIE

dziękujemy pani pięknie




to jest pojebane i ja jestem pojabana. PoP!lol
tagi: pólgodzinny śmiech, głupawka, kicz, ubaw, lata 80-te, PoP!

(naprawdę, bardzo przepraszam, wiem - to nie godzi)

wtorek

One more cup of coffee for the road,
One more cup of coffee 'fore I go
To the valley below.

sobota

.
a to oznacza, że już odegrałam swoją rolę
.